16 historii ludzkiego życia, które mogłoby wyglądać inaczej.

.

Dzień I - Przemoc fizyczna

Po dwóch latach znajomości oraz urodzeniu córeczki Pani B. uległa namowom partnera i została jego żoną. Zaraz po ślubie ponownie zaszła w ciążę. Kiedy miało się urodzić jej drugie dziecko uznała, że na czas porodu niezbędnym jest, aby jej pierwsza córka nie została w domu sama z ojcem. Ten bowiem, odkąd Pani B. go znała, stosował wobec niej przemoc fizyczną. Początkowo były to zachowania takie jak szturchnięcia, popchnięcia, ciągnięcie za włosy. Pan Z. zawsze jednak przepraszał, a ponieważ Pani B. była znacznie od niego młodsza i uciekła do niego z domu, gdzie również była przemoc, nie widziała w tych zachowaniach zagrożenia. Po urodzeniu pierwszej córki Pan Z. pewnego wieczoru wpadł w furię. Pani B. nie mogła uspokoić płaczącego dziecka, a Pan Z. chciał odpocząć przed pójściem do pracy. Skutki pobicia Pani B. były tak poważne, że przez 10 dni leżała w szpitalu. Nie odważyła się jednak złożyć zeznań na Policji. Pan Z. prosił ją, żeby tego nie robiła, bo mógłby wtedy stracić pracę, a ona przecież nie utrzyma ani siebie ani dziecka. Akty przemocy były coraz bardziej brutalne. Pani B. w trakcie drugiej ciąży była trzykrotnie pobita. Wszystko działo się w obecności pierwszego dziecka. Gdy zbliżał się czas porodu Pani B. poprosiła o pomoc z zewnątrz dla córki. Bo kto ochroni dziecko przed ojcem jak ona będzie w szpitalu?

Pan Z. trafił do aresztu. Został prawomocnie skazany na 1,5 roku bezwzględnej kary pozbawienia wolności.

 

Osoba doznająca przemocy może się zgłosić z prośbą o pomoc do szeregu instytucji.
W zależności od miejsca zamieszkania i dostępnych w okolicy zasobów można się zgłaszać:

- na Policję;

- do prokuratury;

- do ośrodka pomocy społecznej lub innych placówek pomocy społecznej;

- do lekarza rodzinnego, ośrodka zdrowia lub innej osoby wykonującej jedne z zawodów medycznych;

- jeżeli przemoc dotyczy dzieci realizujących obowiązek szkolny, to pomocy ma obowiązek udzielić również placówka oświaty (przedszkole, szkoła);

- w każdej gminie działa komisja rozwiązywania problemów alkoholowych, do której można zgłaszać przypadki nadużywania alkoholu w celu skierowania osoby uzależnionej na leczenie;

- organizacje pozarządowe coraz częściej sprawnie współpracują i tworzą system przeciwdziałania przemocy w gminach;

- można uzyskać szczegółowe informacje pod ogólnopolskim telefonem Niebieska Linia 801 12 00 02

 

 

Dzień II - Przemoc psychiczna

„Pewnie mi Pan nie pomoże. Bo widzi Pan, mąż nigdy mnie nie uderzył”. Takie lub podobne zdania można usłyszeć od osób doznających przemocy psychicznej szukających pomocy. Pani G. mieszkała na przedmieściach dużego miasta wraz z mężem i dwójką synów. Dom z ogrodem był ich wspólnym marzeniem przez wiele lat. Więc razem pracowali na swoje szczęście. Jednak po wzięciu kredytu i ukończeniu budowy mąż stracił pracę. Poczucie zawodu było tak silne, że nie był w stanie poszukiwać nowego zajęcia. Jedynym źródłem dochodu stała się pensja Pani G., która w zasadzie wystarczała tylko na ratę kredytu. Mąż zaczął mieć pretensje do Pani G., że to przez nią stracił pracę, a ona za mało zarabia. Wszczynał awantury, w trakcie których wyzywał Panią G. od leni, nierobów i darmozjadów. Wyrzucał ją z domu lub do niego nie wpuszczał. Po każdym takim ataku przepraszał, płacząc i obiecując pójście na terapię. Kiedy Pani G. zaczęła kwestionować to, że się zmieni zaczął grozić, że się zabije. Kilkakrotnie, by wzbudzić w Pani G. współczucie, pozorował samobójstwo. Pani G. bardzo obawiała się wszczęcia jakiejkolwiek procedury, ponieważ wierzyła, że mąż rzeczywiście może coś sobie zrobić.

 

Poza procedurą karną oraz sądem rodzinnym w Polsce od 2011 r. (w obecnym kształcie) funkcjonuje procedura Niebieskie Karty. Ma ona na celu pracę z rodziną, w której występuje przemoc, poprzez zatrzymanie przemocy, udzielenie wsparcia osobom jej doznającym oraz pracę ze sprawcą przemocy. Procedurę mogą wszcząć przedstawiciele Policji, pomocy społecznej, oświaty, ochrony zdrowia oraz gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, w przypadku podejrzenia występowania przemocy. Procedurę tę można nazwać najbardziej miękkim instrumentem reakcji na przemoc, przy jednoczesnym stworzeniu przestrzeni do pracy, nie tylko z osobami doznającymi przemocy, ale również z jej sprawcami.

 

 

Dzień III - Przemoc psychiczna

Pani J. i Pan W. żyli w wieloletnim konkubinacie. Poznali się jeszcze na studiach i wspólnie pracowali. Tak długo, jak Pan W. robił karierę ich wzajemne relacje układały się dobrze. Z czasem jednak, to Pani J. awansowała, zaczęła znacznie lepiej zarabiać od Pana W. Stała się całkowicie samodzielna. Taka sytuacja nie była do zaakceptowania dla Pana W. Zażądał aby partnerka zwolniła się z pracy. Gdy odmówiła, nie zdenerwował się. Przeciwnie, przestał się do Pani J. odzywać. Początkowo Pani J. sądziła, że się na nią obraził. Gdy jednak jego zachowanie nie ulegało zmianie Pani J. próbowała z nim rozmawiać. Wreszcie sytuacja stała się bardzo irytująca. Pan W. zaczął chować przedmioty Pani J. Niszczył jej rzeczy osobiste. Postępował na tyle złośliwie i konsekwentnie, że Pani J. nie mogła dłużej znieść sytuacji panującej w domu. Wszelkie próby wpłynięcia na zachowanie partnera kończyły się jego ostentacyjnym milczeniem i zimnym patrzeniem na to, jak Pani J. się męczy. Ostatecznie przy pomocy przyjaciół i specjalistów Pani J. udało się uciec, jednak cała sytuacja trwała ponad rok.

 

Jest to jeden z przykładów na zachowanie stanowiące przemoc psychiczną, jednak bardzo trudną do wykazania lub nazwania znęcaniem psychicznym. Sprawca bowiem, zachowuje się inaczej niż w znanych z praktyki opisach przypadków znęcania się psychicznego. Ten sprawca nie wszczyna awantur, nie używa wulgarnych słów, nie ośmiesza lub nie wyszydza ofiary. Trudno też nagrać to, że ktoś się nie odzywa. Biorąc jednak pod uwagę intensywność tego zachowania oraz determinację sprawcy, aby szantażem emocjonalnym doprowadzić pokrzywdzoną do posłuszeństwa, jego zachowanie niczym się nie różni od konwencjonalnych zachowań sprawców przemocy psychicznej.

 

 

Dzień IV - Przemoc seksualna

Małżeństwo z piętnastoletnim stażem. Od około siedmiu lat w domu dochodzi do awantur i wzajemnych zniewag. Głównym przedmiotem sporu są problemy wychowawcze z dziećmi. Małżonkowie zaczynają się od siebie oddalać. Mąż domaga się jednak utrzymywania kontaktów seksualnych. Kiedy żona odmawia, dochodzi do kolejnej awantury, w trakcie której mąż demoluje mieszkanie i rzuca telewizorem w ścianę, obok której stoi ich sześcioletni syn. Kobieta w obawie o bezpieczeństwo swoje i dzieci, w kolejnych sytuacjach kiedy mąż domaga się kontaktów seksualnych godzi się na nie. Mąż wydaje jej się być wstrętny i odpychający, jednak strach przed nim powoduje, że nie ma odwagi się sprzeciwić. Po pewnym czasie żona czując, że cała sytuacja w jakiej się znalazła może mieć dla niej katastrofalne skutki, zaczyna szukać pomocy. Decyduje się na pomoc psychologiczną. W trakcie konsultacji dowiaduje się, że mąż nie ma prawa zmuszać jej do kontaktów seksualnych. Z uwagi na sytuację w rodzinie zostaje wszczęta procedura Niebieskie Karty. W trakcie pracy grupy roboczej udaje się skłonić męża do udziału w terapii. Po trzecim spotkaniu z terapeutą mąż zaprzestaje wymuszania kontaktów seksualnych.

 

W Polsce do przestępstwa zgwałcenia koniecznym jest, aby sprawca doprowadził osobę pokrzywdzoną do obcowania płciowego posługując się groźbą, podstępem lub przemocą. Ustalenie, że osoba pokrzywdzona nie chciała mieć kontaktu seksualnego nie jest wystarczającą przesłanką do uznania, że sprawca popełnił przestępstwo zgwałcenia. Zdarza się jednak, że zachowania opisane w powyższym przykładzie są uznawane za jedną z form znęcania i w takim przypadku sprawca może ponieść odpowiedzialność karną.

 

 

Dzień V - Przemoc seksualna

Pani Kamila w wieku 50 lat bardzo poważnie zachorowała. Choroba postępowała dość szybko i Pani Kamila przestała się samodzielnie poruszać. Jej mąż posądzał ją o to, że udaje chorobę, żeby się nim nie zajmować. Zmuszał ją do poddawania się czynnościom seksualnym. Bił ją i groził, że przestanie ją karmić. Pani Kamila była całkowicie odcięta od świata zewnętrznego. Bała się powiedzieć o swojej sytuacji pielęgniarce, gdyż obawiała się, że jeżeli mąż zostałby ukarany lub trafił do więzienia nie miałby kto się nią zająć. Jej sytuacja stawała się coraz bardziej tragiczna. Podczas jednej z nielicznych wizyt dalekiego krewnego Pani Kamila wyjawiła, jak wyglądają jej relacje z mężem. Ostatecznie Pani Kamili udało się uwolnić dzięki pomocy rodziny.

 

Skazanie sprawcy przemocy za przestępstwo z użyciem przemocy nie musi oznaczać osadzenia sprawcy w zakładzie karnym. Sąd zawieszając wykonanie kary może nałożyć na sprawcę cały szereg obowiązków mających na celu zapewnienie, że ponownie nie popełni przestępstwa. Zarówno udział w programie korekcyjno-edukacyjnym dla sprawców przemocy, jak i stała obecność pomocy społecznej pozwoliłaby na stworzenie przestrzeni pozwalającej na zaprzestanie zachowań przemocowych, przy jednoczesnym nie zaprzestaniu opieki przez męża.

 

 

Dzień VI - Przemoc ekonomiczna

Jedynym źródłem utrzymania rodziny są zarobki współmałżonka. Mąż opłaca czynsz oraz opłaty za media. Wszelkie inne koszty, takie jak bieżące zakupy, ubrania, spotkania towarzyskie, nawet najdrobniejsze kwoty wymagają poproszenia go o przekazanie pieniędzy i skrupulatnego rozliczenia się z wydatków. Mąż sprawdza dokładnie każdy rachunek i grozi, że jeżeli żona się nie rozliczy z pieniędzy to następnym razem nie da ani grosza. Mąż prowadzi dziennik wydatków, który wypełnia zawsze przy żonie i zapisuje w nim, jakie prezenty otrzymują od jego rodziny, a jakie od rodziny żony. Jeżeli uważa, że jakiś zakup dokonany przez żonę był niepotrzebny, to zarzuca żonie rozrzutność, niegospodarność. Jest przy tym chorobliwie podejrzliwy i zazdrosny. Jeżeli żona nie chce się rozliczyć twierdząc, że to dla niej upokarzające oskarża ją, że na pewno ma kochanka i na niego wydaje pieniądze, które jemu ukradła.

 

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że wszelkie dochody jakie otrzymują małżonkowie, pochodzące z wynagrodzenia za pracę, działalności zarobkowej, ale także dochody z majątku osobistego małżonka (np. wynajmowane mieszkanie) są wspólne i oboje małżonkowie mają równe prawo zarządzać wspólnym majątkiem. Jeżeli zarząd majątkiem wspólnym (a w nim m.in. mieści się dokonywanie płatności i ponoszenie kosztów funkcjonowania rodziny) jest wykonywany niewłaściwie lub jeden ze współmałżonków nie może uzyskać wpływu na sposób zarządu majątkiem wspólnym m.in. nie może uzyskać wiedzy o wysokości zarobków współmałżonka, może się zwrócić do sądu rodzinnego o zobowiązanie współmałżonka do określonego wykonywania zarządu lub wręcz o przejęcie zarządu majątkiem wspólnym.

 

 

Dzień VII – Przemoc ekonomiczna

Małżeństwo S. zamieszkuje wraz z trójką dzieci w wynajmowanym mieszkaniu. Pomimo, że oboje pracują, z ogromną trudnością pokrywają bieżące należności z obu pensji. Mąż jest jednak optymistą. Twierdzi, że los się do niego uśmiechnie i z pewnością spłaci wszystkie zadłużenia. Na początku zaciągał kredyty tłumacząc, że tylko w ten sposób zapłaci za czynsz. Jednak po trzech miesiącach okazało się, że pieniądze z kredytu nie zostały przekazane na ten cel. Do mieszkania zaczęli przychodzić przedstawiciele różnych firm pożyczkowych, żądając spłaty zadłużeń, o których żona nic nie wiedziała. Było jednak oczywiste, że mąż nie przeznacza tych pieniędzy na pokrywanie kosztów funkcjonowania rodziny. Gdy do mieszkania wszedł komornik, zajmując mienie ruchome, mąż przyznał się, że wszystkie pieniądze przegrał w różnego rodzaju grach. Nie chciał jednak przyznać się, jak duże jest zadłużenie.

 

Jeżeli współmałżonek marnotrawi wynagrodzenie za pracę przeznaczając je na hazard, alkohol lub inne używki, drugi współmałżonek może zwrócić się do sądu rodzinnego, aby ten nakazał pracodawcy wypłacenie części lub całości wynagrodzenia za pracę do rąk współmałżonka pracownika. Aby uchronić się przed egzekucją z majątku wspólnego na rzecz spłaty kredytów, które były zaciągnięte bez wiedzy i zgody współmałżonka, a środki z kredytów nie były przeznaczone na funkcjonowanie rodziny, można domagać się przed sądem rodzinnym orzeczenia rozdzielności majątkowej z datą wsteczną (np. z datą sprzed powstania zadłużenia).

 

 

Dzień VIII - Przemoc ekonomiczna

Małżeństwo z dwójką małych dzieci. Oboje pracują wykonując wolne zawody. Nigdy nie mieli wspólnego konta. Bieżące koszty funkcjonowania rodziny (jedzenie, ubrania dla dzieci, wspólne wyjścia do kina) pokrywa żona. Mąż nie informuje żony jakie ma dochody. Jego samochód, wyjazdy i ubrania świadczą o tym, że żyje na bardzo wysokim poziomie. Na pytania żony o oszczędności odpowiada, że ona i dzieci nie mają się o co martwić. Przy rocznym zeznaniu podatkowym prosi ją o podpis in blanco tłumacząc, że księgowa jeszcze dokładnie nie policzyła podatku, a on nie ma czasu w innym terminie zanieść jej druków. Mąż zaczyna znikać z życia rodzinnego. Jego wyjazdy są coraz częstsze. Okazuje się, że nie zapłacił za gaz i prąd. Na prośby żony odmawia twierdząc, że to ona głównie korzysta z domu. Nie dokłada się do wspólnych wydatków. Finansuje wyjazdy wakacyjne dzieci, ale tylko jeżeli jadą z nim i bez żony. Żona postanawia założyć sprawę przed sądem rodzinnym o zabezpieczenie potrzeb rodziny. Nie wie jednak, ile mąż zarabia. Nie potrafi nawet podać przybliżonej kwoty, gdyż nigdy tego nie wiedziała.

 

Jak przygotować się do takiej sprawy? Trzeba zwrócić uwagę na dwie kwestie:

Jakie są koszty utrzymania rodziny – rachunki, a tam gdzie to możliwe, to faktury. Jakie są możliwości zarobkowe pozwanego małżonka – jakie ma wykształcenie, jaki zawód wykonuje, gdzie jest zatrudniony. Należy wystąpić do sądu, aby zobowiązał pozwanego do przedstawienia wysokości zarobków, zeznań podatkowych za poprzednie lata, zaświadczeń z miejsca zamieszkania, wyciągów z rachunków bankowych. W skrajnym przypadku można posiłkować się danymi statystycznymi dotyczącymi średniego wynagrodzenia w danym sektorze gospodarki (o ile takie dane w danym przypadku są adekwatne).

W zakresie uzasadnionych potrzeb rodziny mieszczą się bieżące opłaty, koszty utrzymania dzieci, a także niezbędne wydatki, jakie ponosi drugi współmałżonek. Należy również pamiętać, że oboje małżonkowie są obowiązani do ponoszenia kosztów utrzymania rodziny, jednak w jakich proporcjach są do tego zobowiązani wynika m.in. z wysokości ich dochodów oraz nakładu pracy, jaki poświęcają wychowaniu dzieci.

 

 

Dzień IX - Przemoc psychiczna i fizyczna

Pani C. i Pan C. zajmują wysokie stanowiska w branży telekomunikacyjnej. Dostatni dom. Siedmioletnia  córka chodzi do prywatnej szkoły. W dniu, kiedy Pan C. traci pracę, wydaje się, że nic nie zagraża przyszłości rodziny. Zasoby finansowe powinny wystarczyć na czas znalezienia przez niego nowej pracy. Pan C. jednak nie chce szukać nowej pracy, a zasoby finansowe topnieją w zastraszającym tempie. Pani C. zaczyna szukać pomocy w prywatnych przychodniach. Pan C. staje się coraz bardziej agresywny. Przeszkadza mu, że żona dobrze zarabia, a to przecież on był na wyższym stanowisku. Nie przyjmuje ofert pracy „nie dość dobrych dla niego”. Drażni go, gdy żona utrzymuje kontakty towarzyskie. Pan C. zaczyna kontrolować żonę. Zarzuca jej zdradę. Skupia się tylko i wyłącznie na kontrolowaniu każdego jej zachowania. Gdy żona oświadcza, że wbrew jego woli wyjdzie na spotkanie, uderza ją i ciągnie za włosy. Świadkiem zdarzenia jest córka. Od tego czasu Pani C. boi się męża. Każde swoje zachowanie analizuje z perspektywy: „Jak na to zareaguje mąż?”. Postanawia zwrócić się po pomoc do Ośrodka Pomocy Społecznej. Wszczęto procedurę Niebieskie Karty. W czasie spotkania grupy roboczej Pani C. jest bardzo skrępowana. Stres powoduje, że zachowuje się władczo, wręcz napastliwie. Jej mąż przychodzi na spotkanie grupy roboczej w starym ubraniu. W połowie spotkania zaczyna płakać. Skarży się, że żona mu nie pomaga po utracie pracy, który był dla niego szokiem.

 

Każdy ze współmałżonków jest obowiązany na podstawie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego do wzajemnego wsparcia i pomocy. Niewątpliwie trudna sytuacja związana z utratą pracy nie usprawiedliwia aktów agresji czy sprawowania kontroli nad życiem współmałżonka. Stereotyp dotyczący tego, jak ma się zachowywać osoba doznająca przemocy (uległość, wycofanie, bierność) powoduje, że osoby doznające przemocy, ale zachowujące się w inny sposób, nie są postrzegane jako osoby wymagające wsparcia. Tymczasem bez względu na zachowanie, status majątkowy czy sposób prowadzenia rozmowy nie ulega wątpliwości, że procedura Niebieskie Karty powinna pozwolić na obiektywną ocenę faktów i okoliczności mogących świadczyć o tym, która strona sprawuje kontrole i wymusza posłuszeństwo, a która strona jest zmuszana do określonych zachowań.

 

Dzień X - Przemoc fizyczna

Małe miasto. Pani D. związała się z mężczyzną starszym od siebie. Imponował jej siłą i zaradnością. Ojciec Pani D. katował ją kiedy była dzieckiem więc szukała kogoś, kto ją będzie chronił. Szybko zaszła w ciążę i urodziła dziecko. Pierwszy raz została pobita będąc w piątym miesiącu ciąży. Była zmęczona i nie posprzątała po kolacji. Konkubent wpadł w furię. Krzyczał, że D. jest brudasem, darmozjadem i że on w takim chlewie nie będzie żył. Rzucił ją na ziemię i kopał po całym ciele. Pani D. przestraszyła się, ale jednocześnie pomyślała, że skoro nie posprzątała po kolacji to konkubent miał prawo tak się zdenerwować. Po urodzeniu się dziecka konkubenta denerwowało już wszystko. Płacz dziecka, pieluchy, bałagan. W pewnym momencie przyczyna gniewu była bez znaczenia. Było jasne, że na coś się zdenerwuje i będzie krzyczał oraz bił. Pani D. chciała uciec, ale z małym dzieckiem bez pracy i bez mieszkania nie miała gdzie się udać. Postanowiła, że jak tylko dziecko będzie mogło pójść do przedszkola to znajdzie pracę i wyprowadzi się. Zanim to jednak nastąpiło, podczas jednej z awantur Pani D. została tak dotkliwie pobita, że trafiła do szpitala, konkubent do aresztu a dziecko do pogotowia rodzinnego.

Pierwsza opisana wyżej awantura, a także wszelkie dalsze agresywne zachowania sprawcy przemocy stanowiły przestępstwo i mogły skutkować nie tylko wszczęciem sprawy karnej, ale również usunięciem sprawcy z miejsca jego zamieszkania połączonym z zakazem zbliżania się do pokrzywdzonej. Zarówno prokurator, jak i w dalszej kolejności, sąd ma prawo nakazać, aby sprawca przemocy nie mieszkał z osobą, nad którą się znęca bez względu na to, jaki sprawca ma tytuł prawny do lokalu mieszkalnego, który zajmuje. Równolegle i niezależnie od toczącej się sprawy karnej osoba doznająca przemocy ma prawo, na podstawie art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie domagać się przed sądem rejonowym (wydziałem cywilnym) nakazania sprawcy opuszczenia miejsca zamieszkania bezterminowo.

 

Dzień XI - Przemoc psychiczna

Po dwóch latach małżeństwa Franciszek L. stał się bardzo zazdrosny o żonę. Miał do niej pretensje jeśli spotykała się z koleżankami. Z czasem jego zazdrość stała się chorobliwa. Sprawdzał żonie zawartość torebki. Przeglądał treści w jej telefonie. W domowym komputerze zainstalował program szpiegowski.  Wielokrotnie śledził żonę. Najmniejsze spóźnienie ze strony małżonki kończyło się awanturą, wyzwiskami i posądzeniami o zdradę. Franciszek zażądał od żony, aby zwolniła się z pracy, ponieważ nie mógł znieść, że ma kontakt z innymi mężczyznami. Nie mogąc dłużej wytrzymać inwigilacji i dręczenia Pani L. zgłosiła się do Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o pomoc. Pracownik socjalny wszczął procedurę Niebieskie Karty. Grupa robocza (składająca się z przedstawicieli Policji, oświaty, pomocy społecznej, ochrony zdrowia oraz innych specjalistów przeciwdziałania przemocy w rodzinie) na spotkaniu z Panią L. ustaliła, że spróbują namówić Pana L. na terapię. Pan L. zaniepokojony wezwaniem jakie otrzymał od grupy roboczej stawił się na posiedzenie grupy. W trakcie rozmowy przyznał, że jest zazdrosny, ale utrzymywał, że żona daje mu ku temu podstawy. Przyznał jednak rację, że spokojny jest jedynie wtedy,  kiedy całkowicie kontroluje zachowanie żony. Grupa pokazując mu jego relacje z żoną zaproponowała, aby dobrowolnie wziął udział w programie dla sprawców przemocy. Pomimo, że Pan L. zaprzeczał jakoby to, co robi było przemocą zgłosił się do udziału w programie. Ostatecznie po ponad roku od zakończeniu programu wzajemne relacje Państwa L. uległy znacznej poprawie. Ustalony wspólnie sposób komunikacji, według relacji Pani L. był przez męża respektowany.

 

Oddziaływanie na sprawców przemocy może mieć miejsce nie tylko w wyniku sądowego skierowania ich do programów korekcyjno edukacyjnych. Zdecydowana większość sprawców przemocy, uczestniczących w różnego rodzaju oddziaływaniach, bierze w nich udział w wyniku zmotywowania ich przez osoby przeciwdziałające przemocy w rodzinie. Taki model pracy daje większe szanse na uzyskanie trwałej zmiany zachowania sprawcy. Sam fakt wzięcie udziału w programie dla sprawców nie oznacza, że uczestnik przyznaje się do bycia sprawcą dlatego fakt udziału w programie nie może stanowić dowodu na to, że uczestnik stosował przemoc w rodzinie.

 

 

Dzień XII - Przemoc fizyczna

Pani Joanna urodziła się i wychowała na jednym z osiedli w dużym mieście na południu Polski. Znała dobrze swoich sąsiadów i czuła się bezpiecznie w „swojej” okolicy. Po ślubie postanowili z mężem nadal mieszkać w rodzinnej okolicy Pani Joanny.

Pierwszy raz mąż Pani Joanny uderzył ja po zabawie sylwestrowej. Był to dla niej szok. Mąż bardzo przepraszał i tłumaczył się, że wypił zbyt dużo alkoholu i „stracił hamulce”. Pani Joanna przestała czuć się bezpiecznie, ale postanowiła dać mężowi szansę. Ich relacje popsuły się. Mąż Pani Joanny był coraz bardziej agresywny i drażliwy. Najmniejsze drobiazgi wyprowadzały go z równowagi. Przed wakacjami Pani Joanna ponownie została uderzona. Postanowiła, że tym razem nie pozwoli się tak traktować. Zażądała od męża separacji. O 22.00 mąż z naręczem kwiatów klęczał przed drzwiami mieszkania i błagał o przebaczenie. Pani Joanna nie chciała go wpuścić. Prosiła, żeby odszedł. Początkowo starał się żartować i ciągle prosił o przebaczenie. Gdy to nie skutkowało, zaczął grozić, że Pani Joanna pożałuje swojej bezduszności i że to ona rozbija ich małżeństwo. Gdy podnosił głos z mieszkania naprzeciwko wyszła sąsiadka, która znała Panią Joannę od dziecka. Zapytała ją przez drzwi czy nie trzeba jej w czymś pomóc. Mąż Pani Joanny zdenerwowany zaczął krzyczeć na sąsiadkę, żeby nie wtrącała się w nie swoje sprawy. Z mieszkania piętro wyżej wyszli sąsiad i sąsiadka z pytaniem „co tu się dzieje?”. Mąż Pani Joanny wyjaśnił, że stara się przeprosić żonę, a ona nie chce go wpuścić do domu. Sąsiadka z góry powiedziała, że wcale się Pani Joannie nie dziwi, bo dość się nasłuchała krzyków jej męża. Zapytała Panią Joannę czy nie wezwać Policji. Zaskoczony taką reakcją, mąż Pani Joanny szybkim krokiem wyszedł z bloku. Pani Joanna przeprosiła sąsiadów za kłopot. Ci zapewnili ją, że gdyby czegokolwiek potrzebowała zawsze może na nich liczyć. Sąsiadka z góry powiedziała, że wszystko słyszy i gdyby trzeba było opowiedzieć o tym w sądzie, to ona jest gotowa zeznawać.

 

Reakcja otoczenia osoby doznającej przemocy jest bardzo ważnym elementem zapewniającym bezpieczeństwo, ale również oddziaływującym na sprawcę. Jeżeli sąsiedzi lub/i rodzina pozostają bierni i nie chcą się wtrącać, sprawca ma poczucie, że jest bezkarny i kontroluje sytuację. Pozbawienie go tej pewności może nastąpić chociażby przez zamanifestowanie tego, że się wie o aktach przemocy i że się ich nie toleruje. Obawa przed reakcją sprawcy zawsze będzie mniejsza jeżeli jednocześnie zareaguje kilka osób.

 

 

Dzień XIII - Przemoc psychiczna i fizyczna

Danuta R. zgłosiła się do Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o pomoc. Jej partner, z którym mieszka od 3 lat, wszczyna bez powodu awantury, podczas których używa wulgarnych słów, poniża Panią Danutę, grozi, że wyrzuci ją z mieszkania. Miesiąc temu podczas awantury uderzył partnerkę pięścią w głowę.

Pracownik socjalny rozmawiający z Panią Danutą podjął decyzję o zawiadomieniu Policji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednocześnie uruchomił procedurę Niebieskie Karty. Po przesłuchaniu Pani Danuty Policja umorzyła postępowania twierdząc, że w trakcie awantur Pani Danuta również była agresywna, a jednokrotne uderzenie w głowę nie jest wystarczającym powodem żeby je uznać za znęcanie się. Na postanowienie o umorzeniu postępowania Ośrodek Pomocy Społecznej wniósł zażalenie do sądu rejonowego. Po przeglądnięciu akt sprawy pracownik socjalny przekonał się, że w sprawie nie przesłuchano świadków (sąsiadów, koleżanek Pani Danuty) oraz nie odsłuchano nagrań, które Pani Danuta przedstawiła. W zażaleniu podniesiono zatem, że decyzja o umorzeniu jest przedwczesna, gdyż nie zebrano prawidłowo materiału dowodowego, ale przede wszystkim nie rozpatrzono możliwości popełnienia innego przestępstwa niż z art. 207 KK (znęcanie) np. groźby karalnej (190 KK) lub naruszenia nietykalności (art. 157 KK).

Sąd Rejonowy uchylił postanowienie prokuratora i nakazał dalsze prowadzenie sprawy.

 

Od 2014 r. instytucje państwowe i samorządowe (szkoły, ośrodki pomocy społecznej, ośrodki zdrowia itd.) zyskały prawo do wniesienia zażalenia na umorzenie postępowania jeżeli były podmiotem zawiadamiającym o przestępstwie. Przed wniesieniem zażalenia przedstawiciel podmiotu ma prawo przeglądnąć akta sprawy. To nowe uprawnienie (do niedawna instytucja mogła wnieść jedynie zażalenie na odmowę wszczęcia postępowania) jest korzystne dla osób pokrzywdzonych, gdyż powiększa katalog podmiotów uprawnionych do spowodowania kontroli sądu nad prawidłowością przeprowadzenia postępowania przygotowawczego. Wniesienie zażalenia może mieć decydujące znaczenie w doprowadzeniu do zebrania w sposób wyczerpujący dowodów w sprawie, ale także uniezależnia osobę pokrzywdzoną od wpływu sprawcy, który może podejmować próby wpłynięcia na postawę osoby pokrzywdzonej, w szczególności domagać się „wycofania sprawy”. Jeżeli to instytucja zawiadamia i instytucja wnosi ewentualne zażalenie są to czynności niezależne od woli osoby pokrzywdzonej.

 

 

Dzień XIV - Przemoc psychiczna

Młode małżeństwo. Oboje rozpoczynają kariery zawodowe. Bardzo chcą mieć dzieci. Kiedy okazuje się, że żona jest w ciąży mąż jest przeszczęśliwy. Zaczyna więcej pracować tłumacząc, że po urodzeniu dziecka będą większe wydatki. Dziecko rodzi się z niepełnosprawnoscią. Wymaga codziennej rehabilitacji i stałej opieki. Na szczęście kariera mężczyzny rozwija się tak pomyślnie, że stać ich na lekarstwa i rehabilitację. Żona poświęca się całkowicie walce o zdrowie dziecka. Problemy jednak są coraz większe. Dziecko wymaga opieki także w nocy. Mąż skarży się, że nie może wypocząć, krzyczy na żonę, że ta nieumiejętnie zajmuje się dzieckiem. Coraz częściej wyjeżdża. Bardzo dużo wydaje na drogie ubrania, luksusowy samochód. Praktycznie nie ma go w domu. W czasie wszelkich prób rozmowy zasłania się tym, że płaci przecież za rehabilitację dziecka. Zaczyna coraz częściej zarzucać żonie, że to ona ponosi winę za stan zdrowia dziecka. Żona z ogromnym trudem próbuje podjąć jakąś prace zarobkową, ale jest zbyt zmęczona opieką. Po drugich urodzinach dziecka odbiera z poczty pozew rozwodowy.

 Współdziałanie dla dobra wspólnie założonej rodziny, to nie tylko obowiązek łożenia na jej utrzymanie. Opieka nad dzieckiem, to nie tylko opłacanie rachunków. Obowiązkiem współmałżonka jest utrzymywanie więzi emocjonalnej ze współmałżonkiem. Obowiązkiem rodzica jest wychowanie dziecka i zajmowanie się nim. Praca zawodowa nie stanowi usprawiedliwienia dla nie wypełniania swoich obowiązków małżeńskich. Jeżeli dochodzi do sprawy rozwodowej, w której sąd dokonuje ustalenia, które ze współmałżonków przyczyniło się do rozkładu pożycia małżeńskiego bierze, przede wszystkim, pod uwagę wypełnianie obowiązków wynikających z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Ucieczka przed obowiązkami rodzinnymi w pracę może być wskazana jako wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego.

 

Dzień XV - Przemoc psychiczna

Teresa J. mieszkająca w miejscowości C. zadzwoniła na telefon interwencyjny Niebieska Linia i zwierzyła się konsultantowi, że od dłuższego czasu doznaje przemocy psychicznej i ekonomicznej. Na pytanie o przemoc fizyczną stwierdziła: „Mąż nie bije mnie. Zdarzyło się, że mnie popchnął albo pociągnął za włosy”. Konsultant wskazał Pani Teresie, że może udać się na Policję lub do Ośrodka Pomocy Społecznej. Jednak Pani Teresa bardzo bała się kontaktu z instytucjami. Miała złe doświadczenia i obawiała się, że nikt jej nie uwierzy. Nie miała przecież nagrania, ani świadków bezpośrednich. W poradniku dla osób doznających przemocy Pani Teresa przeczytała, że możliwe jest usunięcie sprawcy przemocy w rodzinie z miejsca jego zamieszkania bez konieczności wszczynania sprawy karnej ani zakładania procedury Niebieskie Karty. Postanowiła więc dowiedzieć się u prawnika jak napisać taki wniosek do sądu. Po uzyskanej poradzie Pani Teresa udała się do Sądu Rejonowego i złożyła stosowne dokumenty. Po 30 dniach odbyła się rozprawa. Tego samego dnia Sąd wydał postanowienie nakazujące sprawcy opuszczenie miejsca zamieszkania. Sprawca wniósł apelację do Sądu Okręgowego. Ponieważ postanowienie Sądu Rejonowego jest natychmiast wykonalne komornik nie czekał na rozpoznanie apelacji i usunął sprawcę z miejsca zamieszkania.

 

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadza odrębny, CYWILNY tryb zobowiązania sprawcy przemocy do opuszczenia miejsca zamieszkania. Odrębna procedura uregulowana w art. 11a ustawy pozwala osobie doznającej przemocy zwrócić się bezpośrednio do sądu rejonowego wydziału cywilnego z wnioskiem o usunięcie sprawcy przemocy z miejsca zamieszkania. Odrębności tego trybu przejawiają się przede wszystkim tym, że:

Złożenie wniosku nie wymaga wszczynania sprawy karnej ani procedury Niebieskie Karty.
Opłata od wniosku wynosi 40 zł.
Po 30 dniach od złożenia wniosku powinna się odbyć rozprawa.
Postanowienie sądu jest natychmiast wykonalne (odwołanie nie wstrzymuje wykonania).

Możliwe jest również nakazanie opuszczenia miejsca zamieszkania właścicielowi nieruchomości.

 

Dzień XVI - Przemoc psychiczna

Pani Krystyna rozwiodła się z mężem. Powodem rozwodu była przemoc jaką mąż stosował wobec Pani Krystyny. Świadkami przemocy były nieletnie dzieci. Pani Krystyna początkowo zgłosiła się na Policję ale pomimo licznych interwencji i wsparcia dzielnicowego sprawy karne były umarzane. Poprosiła o Niebieską Kartę . Utworzono grupę roboczą i ustalono plan pomocy rodzinie. W międzyczasie uprawomocnił się rozwód i sprawca się wyprowadził. Przemoc jednak wcale nie ustała. Przeciwnie, nękanie esemesami i telefonami oraz agresja słowna w trakcie kontaktu z dziećmi nasiliła się. Dzielnicowy poinformował Panią Krystynę, że procedura Niebieskie Karty została zakończona gdyż Pani Krystyna, jako rozwódka nie jest już osobą najbliższą dla sprawcy oraz państwo nie mieszkają już razem.

 

Polskie prawo nie przewiduje możliwości objęcia takich osób jak Pani Krystyna procedurą Niebieskie Karty. Podobnie, uznanie dzieci będących świadkami przemocy, jako jej doznających jest nieuregulowane prawnie.